lis 10 2004

Długa notka. :


Komentarze: 8
Hasła nie zakładam. To jest właśnie notka, której nie miała czytać pewna osoba. A tą osobą jest Agata (jak coś to wiesz co... GG)
Czytajcie.

Ostatnio dużo się wydarzyło - nawet jedna bardzo śmieszna historia. Lecz zacznę od początku.

Dwa lata temu, dnia 28 czerwca ukończyłam naukę w Gimnazjum. Trzeba było się rozstać z ludźmi, z którymi chodziło się do szkoły/klasy przez 3 lata. Łzy poleciały...
Dwa miesiące później, dnia 1 września rozpoczęłam naukę w Liceum. Nowa szkoła. Nowi nauczyciele. Nowi ludzi. Trzeba było się zaaklimatyzować. Ja zaaklimatyzował się dość późno - zawsze tak jest, przecież jestem nieśmiałą dziewczynką :). Rok szkolny niestety minął źle - bardzo złe oceny, cztery zagrożenia. Dlaczego? Nie chciało mi się uczyć. Byłam jeszcze małą, głupią dziewczynką. Ciągle myślałam o czymś/kimś innym. Oto kilka kartek z mojego pamiętnika(?):

28 I 2004r.
Postanowiłam, że w weekend zadzwonię do M.

01 II 2004r.
Miesiąc zaczął się źle. Dzwoniłam do M. Zapytałam się co tam u niego itp. Odpowiedział. Nagle zapadła cisza. Odłożyłam słuchawkę.

08 II 2004r.
Nie mogłam dziś zasnąć. Myślałam o wakacjach. O M. Boję się z nim zobaczyć.
Wysłać mu walentynkę? Czego posłuchać serca czy rozumu?
Zasnęłam ok. 6.


13 II 2004r.
Tęsknię. Płaczę. Ale dlaczego? Chciałabym, aby były już wakacje i wszystko się wyjaśniło. Już nie wiem co czuję.
Zasnęłam po 5.


15 II 2004r.
Czy to wszystko ma sens? Czy warto wciąż o nim myśleć?
Zasnęłam po 2.


16 II 2004r.
W szkole nienajgorzej.
Rozmawiałam dziś z ‘...’ m. in. o M., o tym, że chciałabym zapomnieć o niektórych sytuacjach. Nie rozumiem ‘...’!
Zasnęłam ok. 2


23 II 2004r.
Jestem głupia, nienormalna! Poszłam dziś tylko na drugą lekcję – chemię.
Muszę wreszcie zacząć się uczyć!
Jest 0:00 idę spać.


29 II 2004r.
Tak dalej być nie może! MUSZĘ zacząć się UCZYĆ!!!

1 III 2004r.
Na początek miesiąca, tygodnia, dnia dostałam 1 z angielskiego.
Mateusz (chłopak z drugiej gimnazjum) wydaje się fajny.
Coraz mniej myślę o M.
23:48 idę spać.


2 II 2004r.
Cała klasa jest zawieszona w prawach ucznia. (...)
Jestem bardzo zmęczona. Idę spać.


5 III 2004r.
Piotrek chodzi do 2bG. Nawet ‘Cześć’ mi dzisiaj powiedział J
Po szkole poszłam do mojej przyjaciółki. Przyszedł po Nią Mateusz. Jak się później dowiedziałam, on mnie nie lubi tzn. coś mu we mnie nie pasuje.


‘FILM SIĘ URWAŁ’

4 V 2004r
Wysłałam list do M.

17 V 2004r.
M. mi odpisał. Jestem szczęśliwa!
A napisał coś takiego:

‘Cześć Marysia


Uważam tak samo jak ty, że nie wszystko można sobie wyjaśnić w liście czy SMS-ie i zgadzam się z tym, że należałoby się spotkać. Mam nadzieję, że tak się stanie i że zawitasz w Toruniu. Wtedy wyjaśnimy sobie wszystkie nieporozumienia. (...) Jeśli zdecydujesz się przyjechać to myślę, że uda nam się miło spędzić te wakacje. (...) Cieszę się, że napisałaś ten list do mnie i proszę cię o to żebyś odpisała i napisała coś miłego.
Ps. Jesteś bardzo fajną dziewczyną i bardzo cię Lubię!!!
Pozdro Kwiatek.'


Teraz trochę wyjaśnień:
M. - Osoba, w której niby(?) się zakochałam w wakacje 2003. W minione wakacje nie zamieniliśmy ze sobą, ani jednego słowa, chyba dlatego, że od 6 VI br. jest w związku...
Mateusz - Kiedyś tak bardzo go lubiłam, moja przyjaciółka również. A teraz ja go nienawidzę, a Ona go kocha.
Piotrek - Już od zeszłego roku szkolnego chciałam abyśmy zostali kolegami. I tak jest. A teraz chcę chyba czegoś więcej - chcę Go lepiej poznać. To On jest tą osobą, dzięki której jestem Szczęśliwa i za którą tak często Tęsknię.
Większość z tego co napisałam jest skrócone o kilka/naście zdań, ponieważ nie było sensu pisać wszystkiego.

Trochę odbiegłam od tematu, ale właśnie TO chciałam napisać. Musiałam się TYM z kimś podzielić.
Jak już wspominałam na koniec roku szkolnego miałam nieciekawą sytuację - 4 zagrożenia.
Teraz jestem w drugiej klasie, więc udało mi się wyjść z tej nieprzyjemnej sytuacji. Porównując moje oceny(z niektórych przedmiotów) do ocen z zeszłego, to łatwo zauważyć różnicę. Szczególnie patrząc na oceny z angielskiego. W zeszłym roku roiło się od jedynek, a w tym nie mam ani jednej :)
Z innych przedmiotów sytuacja wygląda podobnie. Niestety biorąc pod uwagę oceny wszystkich ocen, nie jest zbyt pięknie. Nasza wychowawczyni wpadła na jeden pomysł... Dała nam 'Dzienniczki ucznia' a dnia 17 XI br odbędzie się zebranie z rodzicami. Ha! Czuję się jak uczennica drugiej klasy szkoły podstawowej :)

To by było na tyle. Kto będzie chciał to przeczytać, przeczyta. A kto nie, to mówi się trudno.
Wczoraj Go widziałam... Przechodziłam obok Niego... Ładny ma uśmiech...

nikt_wazny : :
13 listopada 2004, 15:47
\'\'Za chwile już coś zdarzy się i napewno to coś bardzo mocno zaskoczy Cie własnie w taki dzien niebo drzwi otwiera swe i anioły śle miedzy nas na ziemi.Wlasnie w taki dzien wszystko moze zdarzyc sie anioł szepnie coś i niezwykły ktoś pokocha Cię!\'\' a tak odbiegając od tego.. masz jeszcze jakis list od Kwiati\'ego?:D z chęcia bym se poczytała ;-) (jaka wieśniara ze mnie) Cieszę się, ze ten fafrun potrafił Cię w jakis sposob ostanio uszczesliwić. przesyłam pozdrowionka i buziaczki ;** mua ;-)
13 listopada 2004, 11:16
Pozdrawiam...:)
blue_roses
13 listopada 2004, 00:11
Czesto jest tak ze ,,nowe\" osoby pomagaja nam zapomniec o przeszlosci, o tym co bylo...Co bylo smutnego...bolesnego...Ja jak powracam do przeszlosci z pamietnika to mam tylko jedna mysl glowna-och jaka ja glupia bylam kiedys:)Co nie znaczy ze teraz mi sie polepszylo:)Jestem po prostu troszku inna..Zmienil mnie czas, zmienily mnie lzy..Heh..Kiss:*
*linka*
12 listopada 2004, 18:49
Ach co też miłość (czy zauroczenie w niektórych przypadkach) robi z ludźmi :). Tak to już jest, że człowiek ma trudności, żeby skupić się przy wykonywaniu codziennych czynności, które wydają się tak mało istotne, kiedy nasze mysli zaprząta zupełnie co innego. Ale nie można sobie zupełnie odpuścić. Dobrze, że wygląda na to, że masz to już w większym stopniu za sobą. Przynajmniej sypiasz lepiej w nocy i pojawiają sie lepsze ocenki :>. Tak się tylko zastanawiam skąd zdawałaś sobie sprawę, o jakiej godzinie wtedy zasypiałaś :). Mam nadzieję, że uda Ci się lepiej poznac Piotrka. I że sie na nim nie zawiedziesz. To dobrze, że pojawił się w Twoim życiu i że napełnia je radością. Oby tak dalej :). Trzymaj się ciepło, Marysiu kochana :*.
outside
12 listopada 2004, 13:26
:) milosc....nienawisc.....lezje na sercu :8 takie zycie - jakby tasmieiec(telenowelka) tylko ze tu trochce inaczej :)
11 listopada 2004, 13:54
Wiesz cio?? Czytając Twoje notki mam wrażenie że jesteśmy do siebie podobne... a przynajmniej nasze życie wygląda podobnie... dlatego zdaje mi się że Cię rozumiem... Może ten P to rzeczywiście, ktoś kogo wartoby było lepiej poznać... Wierze że wszystko dobrze się ułoży... 3maj się :**
11 listopada 2004, 13:34
wiesz.....sama nie wiem co pisac! Mysle ze moge tylko tyle: ,,No i dobrze...\" Coz wiecej?
Dafne
11 listopada 2004, 00:15
wpsomnienia bola... ale to minie... widze ze rodzi sie nowe uczucie... moze to wlasnie ono sprawi, ze wszytskie smutki znikna... ze przyczyny tego, ze kiedys plakalas nie bede juz mialy dla ciebie znaczenia... juz nie beda przyczynami placzu tylko odlegla przeszloscia... zamknietym rozdzialem zycia.... zycze tobie jak najlepiej.... zaslugujesz na to.... i zebys jak najszybciej zapomniala o tym bo przykre... i zyla tylko pieknymi wspomnieniami i marzeniami o cudownej przyszlosci.... 3maj sie slonko.... i zajmij sie tym kolega...:) moze to wlasnie ten na ktorego czekasz.... buziaki... sciskam i tule:)

Dodaj komentarz